Zezwolenie na przetwarzanie mas ziemnych bez decyzji środowiskowej – kompletny przewodnik 2025

Masy ziemne z wykopów (odpad 17 05 04) to często niewykorzystany zasób. Wywóz na inną działkę bez dokumentów? Kary sięgają miliona złotych. A uzyskanie wszystkich zezwoleń może trwać nawet kilka lat. Ale jest prostszy sposób.

W tym przewodniku dowiesz się, jak uzyskać zezwolenie na przetwarzanie odpadów (ZnPO) z pominięciem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (DoŚU) – zgodnie z art. 72 ust. 2a ustawy OOŚ. To skraca proces o wiele miesięcy i pozwala legalnie gospodarować urobkiem między inwestycjami.

Sprawdzony sposób dla branży wod-kan i budownictwa. Krok po kroku.

Kto robił przy odpadach z wykopów, ten wie, że to kopalnia absurdów. Lub kosztownych kar. Dziś praktyczny poradnik, jak poustawiać kwity, żeby móc bezpiecznie używać ziemi z wykopów. Sprawa szczególnie interesująca dla branży wod-kan (przyznać się, co robicie z urobkiem z wykopów przy budowie i remoncie sieci😊) i ogólnej budowlanki.

Będzie o tym, jak uzyskać zezwolenie na przetwarzanie tych odpadów (ZnPO) bez uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach(DoŚU). Dzięki temu spokojnie pozyskać urobek na jednej inwestycji i wykorzystać na innej (a bez tego papieru – jak się okazuje – takie działanie byłoby nielegalne). Dlaczego ważne, że można to zrobić bez DoŚU? Bo to przyspiesza proces o wiele miesięcy lub lat.

Streszczenie i wprowadzenie

W skrócie chodzi o to, żeby zrobić to jako przetwarzanie – odzysk polegający na przygotowaniu do ponownego użycia. Bo zgodnie z art. 72 ust. 2a tzw. ustawy OOŚ jest to przypadek wyłączony z uzyskiwania DoŚU. Jeśli siedzisz w tej tematyce mocno, to nie są to dla Ciebie żadne arkana i wiesz już, co i jak robić dalej.

A jeśli Twoja praca wykopów akurat nie dotyka, to zapraszam do lektury tak czy inaczej. To jest kolejny przykład tego, jak bardzo trzeba się czasem nakombinować, żeby zrobić dobrą robotę – wbrew całej tej inflacji prawa i wszechobecnemu przeregulowaniu wszystkiego.

Aha i coś, od czego powinienem zacząć: podziękowania dla załogi, z którą to wszystko zrobiliśmy. Cieszę się, że się uparliście i pomogliście to wszystko zgrać. Wod-kan działa tylko dzięki takim ludziom jak Wy.

Temat na tapecie: odpad 17 05 04

Odpadowe masy ziemne (17 05 04), czyli odpad powstający przy tworzeniu wykopów (budowa lub modernizacja sieci wod-kan, fundamenty, odwodnienia itd.). Czasem zbiera się tego sporo i nie za bardzo jest gdzie to wywieźć – a szkoda, bo czasem trafiają się roboty, gdzie akurat przydałoby się kilka wywrotek towaru, żeby zasypać lub wyrównać teren. Wtedy pasowałoby jak ulał przywieźć z innej budowy, nie?

ALE jak zapewne pamiętasz, masy ziemne można bez przeszkód wykorzystywać tylko na działce, z której zostały pozyskane… a wykorzystanie na innej działce to już śliski temat (precyzyjnie piszą o tym tutaj. I dlatego organy upominają się o stosik papierów i grożą poważnymi karami, jeśli ziemia wyjeżdża bez stosownych kwitów.

Dlatego jeśli planujesz gospodarnie podejść do sprawy i nie chcesz się pozbywać ziemi z wykopów, a zamiast tego chcesz ją wykorzystać w innych pracach budowlanych, to rozejrzyj się za uzyskaniem ZnPO.

Ważne: normalnie, przed uzyskaniem ZnPO czeka Cię jeszcze uzyskanie DoŚU i to ona generuje największe opóźnienia. Ale można to zrobić też tak, żeby nie uzyskiwać DoŚU. (Notka dla specjalistów: tak, mówimy o wariancie przetwarzania w instalacji; wariant poza instalacjami nie wchodzi w grę z różnych względów – pogadajmy, jak będzie okazja, OK?.)

Do rzeczy

Przypominam – bierzemy się za coś, co nazywa się odzysk polegający na przygotowaniu do ponownego użycia. To jest rodzaj przetwarzania odpadów, który nie wymaga uzyskiwania DoŚU. Bo tak mówi art. 72 ust. 2a tzw. ustawy OOŚ (tak, to jest ustawa ze strasznie długą nazwą dot. ocen oddziaływania na środowisko). Mówimy o przygotowaniu do ponownego użycia, bo masy ziemne pozyskane na działce X wrócą do ponownego użycia na działce Y.

Article content

Przypis do rysunku: fragment zaczerpnięty z tekstu jednolitego ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (data dostępu: 3 listopada 2025).

Przypadek uzyskania ZnPO bez DoŚU to przypadek, gdzie zawracasz substancję do jej macierzystej funkcji. Nasz delikwent – czyli odpad 17 05 04 – się w to wpisuje, bo masy ziemne funkcjonują na nowej działce Y w dokładnie ten sam sposób, co na wcześniejszej działce X, z której zostały pozyskane. Przetwarzanie odpadu polega tu np. na przesianiu lub innym oczyszczeniu z możliwych zanieczyszczeń (bo przecież trafia się gruz lub inne odpady czające się w gruncie, więc nie można założyć, że wszystko zawsze będzie czyste i gotowe do ponownego użycia – c’nie?).

Kącik dla zaskoczonych tymi zawiłościami

Wiem, że pojęcia ze słowniczka odpadowego brzmią strasznie abstrakcyjnie. Dlatego:

(1) łap użyteczną ściągawkę;

(2) przypominam: odzysk i ponowne użycie to dwie różne rzeczy. Odzysk to rodzaj przetwarzania odpadów, a ponowne użycie nie jest przetwarzaniem odpadów.

Celem odzysku jest tu doprowadzenie do takiej sytuacji, w której substancja stanowiąca odpad może zostać użyta ponownie – odpad traci status odpadu i następnie już jako substancja niebędąca odpadem trafia do ponownego użycia. Czyli odzysk – z formalnego punktu widzenia – działa jak magiczna różdżka, która powoduje, że odpad przestaje być odpadem. Gdy substancja nie jest odpadem, to można się nią posługiwać bez kolizji z karkołomnymi restrykcjami, jakie prawo przypisuje odpadom.

W tym przypadku ZnPO dotyczy instalacji mającej przygotować urobek z wykopów do ponownego użycia – np. do zasypywania dziur w ziemi w innych miejscach. Dzięki temu te inne miejsca nie będą już formalnie przyjmować odpadu i będzie można tam prowadzić prace bez konieczności uzyskiwania odrębnych, skomplikowanych zezwoleń. Bo gdyby postąpić inaczej i wywozić urobek z miejsca X w miejsce Y, to raczej trzeba się spodziewać konsekwencji (vide wspomniany wcześniej artykuł.

Składanie i opieka nad wnioskiem

Samo uzyskanie ZnPO to powtarzalna procedura, o której napisano już dość poradników i myślę, że każdy, kto ma trochę wolnego czasu, może przez to przejść samodzielnie. Co ciekawe oficjalny poradnik na stronach rządowychjest nawet dość rzeczowy i praktyczny.

Na co warto zwrócić uwagę:

(1) pamiętaj, żeby wykazać, że odpady przyjmowane na instalację utracą status odpadu.

Wskaż, że 17 05 04 (lub inny kod, jeśli akurat taki przyjdzie Ci do głowy) może utracić status odpadu oraz wykaż, że po odzysku będzie spełniać warunki umożliwiające uznanie go za substancję niebędącą odpadem (art. 14 ust. 1 ustawy o odpadach). My najczęściej wykazujemy, że po odzysku substancja będzie miała jakość co najmniej gruntów Grupy IV zgodnie z wymaganiami określonymi w Dz.U. 2016 poz. 1395, bo wtedy zgodnie z prawem Twoja ziemia z odzysku stanowi substancję bezpieczną dla gruntu. Możesz wybrać też grupę I, II lub III – zależnie od przewidywanego miejsca użycia substancji. Owszem – czeka Cię klika badań, ale w zamian za to masz dobre, twarde dowody. Jeśli masz pytania, dlaczego akurat tak sugerujemy, to daj znać!

(2) pamiętaj, żeby określić ile odpadów magazynujesz na instalacji oraz gdzie i w jaki sposób (tylko nie przeholuj z ilością, bo od tego płaci się depozyt😉)

(3) pamiętaj o operacie PPOŻ i uzyskaniu postanowienia komendanta powiatowego (lub miejskiego) Państwowej Straży Pożarnej.

Ja wiem, że Ty wiesz, że ziemia się nie pali. Ale operat trzeba robić i tak. Bo ustawa o odpadach określa jasno, że wniosek o ZnPO ma to zawierać i nie ma dywagacji o tym, czy dotyczy to odpadów palnych czy nie (patrz art. a42 ust. 4b oraz 4c ustawy o odpadach). Życie ☹.

(4) aha! I jeszcze jedno, najważniejsze – uzyskanie ZnPO wymaga kontroli WIOŚ na instalacji. Zadbaj o to, żeby informacje zawarte we wniosku pokrywały się ze stanem rzeczywistym na instalacji. Nie licz tu na nadmierną chęć pomocy i wyrozumiałość. Zrób po prostu raz, a dobrze.

Wiem, że to się może wydawać mało życiowe, ale jest, jak jest – najpierw inwestujesz w stworzenie instalacji (odsetki od kredytu już lecą c’nie?), żeby potem tylko czekać, aż organ wreszcie pozwoli Ci korzystać z instalacji. Narzekanie na ten dziwny stan zostawimy sobie na kiedy indziej. Teraz róbmy po prostu dobrą praktykę – ok😊?

O czym jeszcze nie napisałem, a o czym napisać warto

To teraz wejdźmy na chwilę w buty organu i poszukajmy dziury w całym (i zobaczmy, czy umiemy ją zasypać).

Spodziewam się, że organ chętnie zakwestionuje ideę ponownego użycia w przypadku 17 05 04 (i przez to zakwestionuje możliwość wydania ZnPO bez DoŚU). Dlaczego tak? Bo organ sięgnie do definicji terminu ponowne użycie (art. 3 ust. 1 pkt 18 ustawy o odpadach):

rozumie się przez to działanie polegające na wykorzystywaniu produktów lub części produktów niebędących odpadami ponownie do tego samego celu, do którego były przeznaczone

i to otworzy puszkę Pandory z pytaniami: czy ziemia z wykopów może być produktem? Bo jak nie może, to nie mamy mowy o ponownym użyciu… i na pewno nie ma mowy o uzyskaniu ZnPO bez DoŚU.

Czy ziemia z wykopów jest produktem? I tu zapraszam do żarliwej dyskusji. Bo jeden rabin powie tak, a drugi powie nie. A ja przypomnę tylko, że ustawa o odpadach milczy w kwestii tego, czym jest produkt. Więc niech każdy samodzielnie oceni.

Jak się okazuje polskie prawo chyba w ogóle nie tworzy spójnej definicji pojęcia produkt (czyt. jest kilka definicji w różnych aktach prawnych, ale wszystkie się trochę rozjeżdżają).  Jeśli jakąś definicję można przyjąć, to byłoby to coś w stylu „jakiekolwiek dobra materialne i niematerialne oferowane konsumentowi”. Przynajmniej tak twierdzą specjaliści w dziedzinie prawa.

Wobec powyższego dla mnie jest jasne, że ziemię z wykopów można traktować jako produkt. I dlatego należy się tu możliwość uzyskania zezwolenia na odzysk polegający na przygotowaniu do ponownego użycia bez DoŚU.

Na szczęście tak też spojrzał na to organ, do którego w tym wypadku wystąpiliśmy z wnioskiem. Co prawda chwilkę to trwało, zanim sobie to wszystko wyjaśniliśmy… ale  statecznie udało się nam uzyskać to ZnPO bez DoŚU.

Czy tak będzie w Twoim przypadku? Życzę Ci, żeby było pomyślnie i bez zbędnych pytań. Chciałbym, żeby inwestycje zmierzające do odzysku odpadów były administracyjnie proste i żebyśmy nie musieli szukać sposobów na szybkie załatwienie spraw po zakamarkach internetu.

Fundusze RP EU
© mikrobiotech.pl 2025 Realizacja: Damtox.pl
Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w polityce prywatności. Rozumiem i akceptuję